Po raz kolejny niezmiernie miło nam gościć w naszym Sanatorium wspaniałą aktorkę -Teresę Lipowską-Zaliwską. Lubiana i podziwiana przez wiele pokoleń widzów, Pani Teresa ma w swoim dorobku artystycznym wiele ról filmowych i teatralnych. Swoją karierę, tuż po ukończeniu Wydziału Aktorskiego  PWST w Łodzi im. Leona Schillera, Pani Teresa rozpoczynała na deskach Teatru Ludowego w Warszawie. W kolejnych latach swej pracy aktorskiej związana była z Teatrem Syrena i kabaretem „Dudek”. Obecnie najbardziej kojarzona jest z postacią Barbary Mostowiak z serialu „M jak miłość”, w którym występuje od kilkunastu lat.

Pani Teresa jest osobą niezwykle sympatyczną, pełną optymizmu i energii życiowej.Potwierdzi to każdy, kto miał to szczęście by zamienić z Panią Teresą choćby kilka słów. Jak sama podkreśla w wywiadach, kocha ludzi i swoją pracę. Wciąż jest aktywna zawodowo, stara się utrzymać dobrą formę fizyczną i trzeba przyznać, że kondycja u Pani Teresy jest nienaganna. Zawdzięcza ją przede wszystkim aktywności fizycznej, która wspomagana jest okresowym pobytom w sanatorium, gdzie czerpie siłę z dobrodziejstw naturalnych surowców leczniczych – m.in. wód siarczkowych i solanek jodkowo - bromkowych.

Mamy nadzieję znów gościć Panią Teresę już wkrótce. Serdecznie zapraszamy.

Luty 2018


Sanatorium „Włókniarz” znów gości sławy polskiego sportu


Jan Falandys, wspaniały polski zapaśnik jest naszym stałym pacjentem. Obecnie jest to jego szósty pobyt w naszym Sanatorium. Kariera Pana Jana usłana jest licznymi sukcesami. Jako reprezentant Polski, w barwach Stali Rzeszów, indywidualnie dziesięciokrotnie wywalczył tytuł mistrza Polski i tyleż samo drużynowo. Dwukrotnie zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Świata w 1979 r. (San Diego) i 1983r. (Kijów). W jego dorobku znalazły się także srebrny i brązowy medal zdobyte na Mistrzostwach Europy w latach 1979 i 1983.Na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 r., pomimo kontuzji kolana, wywalczył dla Polski czwarte miejsce, a cztery lata później, na Turnieju Przyjaźni-84 w Sofii zdobył brązowy medal.

Wspaniałe wyniki w sporcie Pan Jan zawdzięcza z pewnością wieloletniemu intensywnemu treningowi. Po wielu latach poświęconych tak bardzo wyczerpującej organizm dyscyplinie sportu, przyszedł czas na odpoczynek i regenerację.

Zapasy, którym Pan Jan poświęcił swoje życie są sportem bardzo obciążającym układ kostno-stawowy. Kąpiele siarczkowe są panaceum na dolegliwości wynikające z tego typu przeciążeń. Dobrodziejstwem dla stawów jest woda siarczkowa o unikalnych walorach leczniczych, jaką Sanatorium „Włókniarz” pozyskuje z ujęcia w Dobrowodzie.

Kąpiele w naturalnej wodzie siarczkowej, wspierane terapią ruchową, w tym z użyciem nowoczesnego systemu do ćwiczeń - HUR, dają najlepsze rezultaty. Dlatego też Sanatorium „Włókniarz” zapewnia Panu Janowi fachową opiekę wykwalifikowanych lekarzy specjalistów oraz fizjoterapeutów, którzy dbają o właściwy dobór zabiegów oraz ich profesjonalne wykonanie.

Mamy nadzieję, że i ten pobyt w naszym Sanatorium będzie dla Pana Jana udany i nie ostatni.

wrzesień 2017r.


Do sanatorium „Włókniarz”, na dwutygodniowy pobyt, przyjechał Grzegorz Sudoł, polski lekkoatleta specjalizujący się w chodzie sportowym, trzykrotny olimpijczyk, uczestnik mistrzostw świata oraz srebrny medalista mistrzostw Europy. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski seniorów - ma w dorobku trzy złote medale w chodzie na 20 kilometrów (Rumia 2008, Bydgoszcz 2009 i Bielsko-Biała 2012) oraz trzy złota w chodzie na 50 kilometrów (Podiebrady 2002, Bad Deutsch Altenburg 2007, Dudince 2008). Sześć razy zwyciężał w halowych mistrzostwach kraju w chodzie na 5000 metrów (2005-2008, 2010 i 2013). Stawał na podium juniorskich mistrzostw Polski. W 2012 roku został międzynarodowym mistrzem Niemiec w chodzie na 50 kilometrów. W 2010 odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Wszyscy pamiętamy jego wynik z lekkoatletycznych Mistrzostw Świata w Moskwie. Grzegorz Sudoł zajął szóste miejsce w chodzie na 50 km.  Polak od początku maszerował na czele stawki, a po 40 kilometrze był trzeci. Na stadion Sudoł wszedł jako szósty i finiszował ze swoim rekordem życiowym(3:41.20). Serdecznie gratulujemy wyniku. Jak wiadomo po tak intensywnym wysiłku fizycznym  organizm musi zostać poddany regeneracji. Wie o tym niejeden olimpijczyk i po zakończeniu sezonu sportowego  korzysta z dobrodziejstw buskiego sanatorium. Jest to jego szósty pobyt w buskim Sanatorium.


„Włókniarz” gościł również królową nart Justynę Kowalczyk.  Sportowcy przyjeżdżają tutaj w celu rehabilitacji  kontuzji i odpoczynku. Borowina, kąpiele siarczkowe, specjalistyczne masaże i profesjonalna opieka to wszystko  potrafią docenić gwiazdy sportu dokonując właściwego wyboru z tak wielu ośrodków rehabilitacyjnych w naszym kraju.